Rezydencja artystyczna w Maroku (Fez) – rzemiosło, zapach i inspiracje w twórczości biżuterii artystycznej
Rezydencja artystyczna w Fezie – doświadczenie zanurzenia w rzemiośle
W 2025 roku wzięłam udział w rezydencji artystycznej w Fez Art Residency w Maroku — miejscu znajdującym się w samym sercu historycznej medyny Fezu, jednego z najważniejszych ośrodków rzemiosła na świecie.
To doświadczenie wykraczało poza klasyczne rozumienie rezydencji.
Nie było jedynie przestrzenią do pracy — było zanurzeniem w żywym, wielowiekowym procesie tworzenia.
Podczas pobytu byliśmy prowadzeni przez lokalnych rzemieślników — poznając tradycyjne techniki pracy z ceramiką, metalem, skórą i pigmentem.
To, co szczególnie mnie poruszyło, to fakt, że rzemiosło w Maroku nie jest traktowane jako przeszłość.
Jest żywą praktyką — przekazywaną z ciała do ciała, z pokolenia na pokolenie.
Zapach w kulturze Maroka – inspiracja dla biżuterii olfaktorycznej
Jednym z najważniejszych aspektów tej podróży była dla mnie praca z zapachem.
W kulturze marokańskiej zapach nie jest dodatkiem — jest integralną częścią codzienności i rytuałów.
Naturalne olejki (attar), przyprawy, kadzidła — funkcjonują jako nośniki pamięci i emocji.
To doświadczenie bezpośrednio wpłynęło na rozwój mojej praktyki tworzenia biżuterii zapachowej.
Zrozumiałam, że zapach działa jak archiwum: przechowuje wspomnienia, aktywuje emocje i buduje niewidzialną warstwę doświadczenia.
W mojej pracy zaczęłam traktować biżuterię nie tylko jako formę wizualną, ale jako obiekt wielozmysłowy.
Opuszczone mauzoleum – inspiracja materią i ideą „solve et coagula”
Podczas pobytu odwiedziliśmy opuszczone mauzoleum — miejsce znajdujące się poza turystycznymi trasami, na pograniczu sacrum i rozpadu.
To właśnie tam znalazłam fragmenty potłuczonych ceramicznych płytek (zellige), które zabrałam ze sobą do Polski jako materiał do dalszej pracy.
Ten gest stał się dla mnie symbolicznym początkiem nowego procesu twórczego.
Rozpad, fragmentaryczność, ponowne składanie — wszystkie te elementy bezpośrednio odnoszą się do alchemicznej zasady solve et coagula (rozpuść i scal).
Materia znaleziona w Maroku stała się nie tylko inspiracją wizualną, ale również nośnikiem historii i transformacji.
Pustynia i kultura Berberów – doświadczenie minimalizmu i obecności
Podróż zaprowadziła mnie również na pustynię, gdzie miałam okazję poznać kulturę Berberów.
To doświadczenie wprowadziło zupełnie inny rodzaj inspiracji — oparty nie na nadmiarze, lecz na redukcji.
Pustynia działa jak filtr: upraszcza percepcję, wycisza nadmiar bodźców i pozwala skupić się na tym, co esencjonalne.
To podejście przeniknęło do mojego myślenia o formie — jako o czymś, co nie musi być rozbudowane, aby było znaczące.
Rabat – współczesna sztuka w Maroku
Kolejnym etapem podróży był Rabat — stolica Maroka, w której odwiedziłam współczesne galerie sztuki i instytucje kultury.
To doświadczenie pokazało mi drugą stronę marokańskiej sceny artystycznej — dynamiczną, rozwijającą się i silnie osadzoną w globalnym kontekście.
Dialog między tradycją a współczesnością stał się dla mnie jednym z kluczowych tematów dalszej pracy.
Jak rezydencja w Maroku wpłynęła na moją twórczość
Rezydencja artystyczna w Fezie miała bezpośredni wpływ na rozwój mojej praktyki jako artystki i projektantki biżuterii.
Najważniejsze elementy, które przeniosłam do swojej pracy:
- wykorzystanie zapachu jako integralnej części obiektu
- inspiracja tradycyjnym rzemiosłem i jego rytualnym charakterem
- praca z materią znalezioną (fragmenty ceramiki)
- myślenie poprzez proces transformacji (alchemia)
- minimalizm i esencjonalność formy inspirowane pustynią
Maroko pozostaje dla mnie nie tylko wspomnieniem, ale aktywną warstwą w procesie twórczym.
Mentoring i rozwój – współpraca z kuratorem sztuki
Istotnym elementem tej rezydencji była dla mnie również indywidualna konsultacja z Peter Cornish — organizatorem rezydencji, kuratorem sztuki oraz specjalistą w zakresie marketingu artystycznego.
Nasza rozmowa wniosła bardzo konkretny i praktyczny wymiar do mojego procesu twórczego.
Otrzymałam szereg namacalnych wskazówek dotyczących zarówno kierunku rozwoju mojej praktyki artystycznej, jak i sposobów jej komunikowania oraz pozycjonowania na rynku sztuki.
Było to dla mnie ważne spotkanie na styku intuicji i strategii — moment, w którym to, co tworzę z poziomu wewnętrznego procesu, zaczęło układać się również w świadomą strukturę obecności w świecie zewnętrznym.
Ta perspektywa do dziś pozostaje ze mną jako istotny element dalszego rozwoju mojej marki artystycznej.




